Tagi
Wszelkie informacje, zdjęcia i materiały na temat Chwałowic mile widziane i żmudnie poszukiwane. Proszę się nimi dzielić, a być może znajdzie się też dla nich miejsce w tym miejscu. email: bagyage@gmail.com

Wpisy z tagiem: kapliczki

piątek, 12 września 2014
Kapliczka domkowa w Chwałowicach

kapliczka1

Fot. Ł. Smaga 31.10.2010

Przy wjeździe do Chwałowic, na skrzyżowaniu dróg do Małomierzyc i Piłatki stoi największy obiekt sakralny wsi - kapliczka domkowa. Dokładna data wystawienia kapliczki nie jest znana. Jak podaje Justyna Górska - Siwiec w artykule z 2001 r. zatytułowanym Kapliczki przydrożne w Chwałowicach, w pamięci ludzkiej zachowała się informacja o jej fundatorce - Annie Solskiej, której małżeństwo z Józefem Solskim bardzo długo było bezdzietne. Anna ufundowała podobno kapliczkę w podzięce za późne i już mało spodziewane macierzyństwo.

kapliczka2

Fot. z kolekcji Pana Jana Czarneckiego

Przekaz powyższy budzi wątpliwości z dwóch powodów. Po pierwsze, Anna Solska ufundowała w 1904 r. kapliczkę przy Wójtowskim Młynie, o czym świadczy wmurowany w jej ścianie kamień z inskrypcją: „Na cześć i chwałę Panu Bogu. Niewiasto oto syn Twój. Panie oto Matka Twoja. Z pokłonem Panno Święta. 1904 r. Fundatorka Anna Solska”. Po drugie, w kapliczce w Chwałowicach nie zachowały się żadne inskrypcje, pomimo że Anna Solska - jak wskazuje podany przykład - nie była fundatorką anonimową. Wątpliwe jest również usunięcie inskrypcji podczas remontu kapliczki. Być może nie uda się już ustalić dokładnych okoliczności związanych z budową kapliczki.

kapliczka3

Fot. z kolekcji Pana Jana Czarneckiego

Zgodnie z kolejnym przekazem, powielanym przez tą samą autorkę, w czasie I wojny światowej ponoć ukrywał się w niej żołnierz austriacki, który „cudem” uchroniony został przed śmiercią.

kapliczka4

Fot. z kolekcji Pana Jana Czarneckiego

Nie ma natomiast wątpliwości co do tego, że ze względu na lokalizację kapliczki przy głównej drodze prowadzącej z Chwałowic do kościoła parafialnego w Iłży, każdy pogrzeb zatrzymywał się przed nią, celem odmówienia modlitwy za duszę zmarłego. Mieszkańcy wsi traktowali ten przystanek jako ostateczne pożegnanie osoby zmarłej ze wsią i lokalną społecznością. Zwyczaj ten odszedł w przeszłość odkąd ciała zmarłych przed pogrzebem zaprzestano przechowywać w domach mieszkalnych a kondukty pogrzebowe przestały wyruszać z Chwałowic.

kapliczka5

Fot. Ł. Smaga 23.02.2014

Kapliczka na przestrzeni lat była odnawiana. Systematycznie jej ściany bielono. Wymienione zostały: pokrycie dachowe wraz w wieńczącym go krzyżem, drzwi, płotek i schodki. Obecnie do murowanego budynku wykonanego na planie kwadrata o wymiarach 3 x 3 x 3,5 m prowadzi betonowa kładka i osiem betonowych schodów. Kapliczka zbudowana z kamienia, okryta czterospadowym dachem wykonanym z czarnej papy, na szczycie dachu krzyż metalowy. Ramiona krzyża wykonane z rurek, zakończone trzema okręgami z drutu, ułożonymi w kształt trójliścia. Od przecięcia belek odchodzą promienie, po trzy w wiązce, wykonane z drutu. Podstawa krzyża ozdobiona dwoma elementami, również z drutu, w formie przechylonych ósemek. W ścianie frontowej dwuskrzydłowe drzwi drewniane, w połowie oszklone, zamykane na klamkę. Kapliczka z zewnątrz ogrodzona płotkiem metalowym, wykonanym z gotowych fabrycznych przęseł z dwuskrzydłową furtką, zamykaną na sztabkę. Płotek otaczający kapliczkę i jej drzwi pomalowane niebieską farbą olejną, całość bielona wapnem. Wewnątrz kapliczki urządzono mały ołtarzyk z dewocjonaliami. Na ścianie przeciwległej do drzwi, wzdłuż całej jej długości murowany podest o wysokości 0,7 i szerokości 0,5 m, okryty białym obrusem.

kapliczka6

Fot. Ł. Smaga 21.04.2013

Opracowano na podstawie: J. Górska – Siwiec, Kapliczki przydrożne w Chwałowicach [w:] S. Zieliński (red.), Wieś Radomska 6, Radom 2001, s. 337 – 341 oraz Ł. Babula, Kapliczki, figury i krzyże przydrożne Gminy Iłża, Iłża 2014, s. 26.

sobota, 30 listopada 2013
Figura św. Jana Nepomucena

św Jan1

Mniej więcej w połowie drogi św. Franciszka, wiodącej od ul. Błazińskiej do kościoła św. Franciszka, na skrzyżowaniu stała figura św. Jana Nepomucena. Figury św. Jana tzw. „nepomuki” spotyka się często na skrzyżowaniach dróg bądź przy drogach w sąsiedztwie mostów i rzek, bowiem według tradycji ludowej był świętym, który chronił pola i zasiewy przed powodzią, ale również i suszą.

Fotografie pochodzą z kolekcji Pana Jana Czarneckiego.

św. Jan2

św Jan3

19:23, chwalilza
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Przydrożny słup sakralny pod Pakosławiem

słup1

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

Liczący ok. 200 lat słup kamienny znajduje się przy drodze pomiędzy Kolonią Starosiedlice a Pakosławiem. Wynosząca prawie 4 metry budowla składa się z cokołu, stożkowego trzonu z czterema metalowymi obręczami oraz zwieńczenia, na którym umieszczone zostały dwie figury.

słup2 

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

słup3 

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

słup4 

Fot. Ł. Smaga 10.08.2013

sobota, 28 sierpnia 2010
Kapliczki przydrożne w Chwałowicach (część pierwsza)

Autor: Justyna Górska-Siwiec

 

 Kapliczka domkowa murowana. Fot. Łukasz Smaga 12.04.2009

Kapliczka domkowa murowana. Fot. Ł. Smaga 12.04.2009

W 1996 roku Muzeum Wsi Radomskiej rozpoczęło rozbiórkę, przewiezienie i zestawienie zagrody z Chwałowic koło Iłży. Korzystając z okazji, przeprowadziłam wtedy w Chwałowicach badania terenowe dotyczące małych obiektów architektury sakralnej. W 1998 roku przeprowadziłam na ten temat wywiady terenowe i rozprowadziłam ankietę wśród uczniów najstarszych klas tamtejszej szkoły podstawowej. Stwierdziłam istnienie 17 takich obiektów: 5 krzyży i 12 kapliczek.

Najstarszym z nich jest krzyż - figura kamienna, zlokalizowana na działce Nadleśnictwa Małomierzyce (oddział w Chwałowicach Górnych). Prosty kamienny krzyż o wysokości 120 cm został ustawiony na postumencie tej samej wysokości. Jedyną ozdobą krzyża jest umieszczona na skrzyżowaniu ramion rzeźbiona forma ogniw łańcuszka ułożonych w krąg, którą mieszkańcy wsi [1] identyfikują z koroną cierniową lub łańcuchem niewoli. Tę drugą teorię potwierdzać może data wykonania krzyża, wyryta na jego pionowym ramieniu „1836”. Pierwotna intencja ustawienia krzyża jest nieznana, obecnie w Chwałowicach nabrał on nowych znaczeń. Zlokalizowany przy ruchliwej drodze, wiodącej z Chwałowic do Pasztowej Woli, Prędocina i Rzechowa, wśród ludności słynie z tego, że „... proszę pani, tu pijaków straszy...” [2]. „Wracałem z Pasztowej Woli z kawalerki, trochę my wypili, idę koło figury, patrzę, a pod nią mój pogrzeb. Na przedzie postać jakaś niesie krzyż, a za nią płynie przez nikogo nie trzymana trumna, za trumną ojciec mój, co już dziesięć lat nie żyje, z pałką w ręku wygraża i krzyczy, że jak będę pił, to nikt mojej trumny, jak zemrę niósł nie będzie” [3].

W trudnych latach stanu wojennego (1981-1983) w Chwałowicach Podjedlance, na działce Jana Marka, naprzeciwko jego domu zawalił się ze starości sosnowy krzyż, ustawiony w tym miejscu w 1919 roku na pamiątkę zmarłych w czasie cholery. Rodzina Marków na leżący w polu krzyż „patrzeć nie mogła” [4]. Jan Marek - stolarz - z zakupionego na zupełnie inne cele dębu wykonał nowy, sześciometrowy krzyż i przy pomocy kilku kolegów w środku nocy wkopał go w miejsce starego. Tej samej nocy spróchniały, stary krzyż porąbano i spalono. Na nowym krzyżu celowo nie umieszczono daty - bezpieczniej zdaniem J. Marka było udawać, że nic się nie zmieniło, że krzyż, który stoi, jest w tym miejscu już od sześćdziesięciu lat.

Epidemie cholery często nawiedzały ziemie polskie, nie omijając Chwałowic. W pamięci ludzkiej zachowała się wiedza o miejscu pochówku zmarłych na tą chorobę - na skraju Chwałowic Podjedlanki, na ziemi będącej obecnie własnością rodziny Pryciaków. „Od zawsze ze sto i lat albo i dłużej” [5] stał w tym miejscu drewniany krzyż. Stoi i dziś - oczywiście nie ten sarn. Drewno, materiał nietrwały, szybko niszczeje narażony na wpływ czynników atmosferycznych, metoda konserwacji „wynaleziona” przez mieszkańców wsi jest bardzo prosta - stary krzyż porąbać i spalić, a w tym samym miejscu postawić nowy. Obecny, ośmiometrowy krzyż zabezpieczono poprzez umieszczenie go na betonowym szczudle i obicie szczytów ramion blachą. Na krzyżu blaszany odlew figury Chrystusa, zakupiony specjalnie w tym celu przez A. Pryciaka w Częstochowie.

Na granicy pól uprawnych i lasu w Chwałowicach Górnych widać już z daleka ośmiometrowy, dębowy krzyż. Na poprzecznych ramionach krzyża widnieje napis: „Nadzieja nasza”. Na ramieniu pionowym jedna pod drugą cyfry tworzące datę „1945”. Krzyż, w 1945 roku, został postawiony przez partyzantów z AK na intencję szybkiego zakończenia wojny oraz opuszczenia kraju przez wojska niemieckie i radzieckie [6].

Nową formą krzyża, jest postawiony w 1985 roku w miejscu wypadku drogowego. Krzyż dwuipółmetrowej wysokości wykonany został z żelaza (żelazo i stal to stosunkowo nowe materiały do wykonywania obiektów sakralnych, wysoko cenione wśród ludności ze względu na łatwą dostępność i dużą trwałość) i wkopany w ziemię. Zakończenia ramion w formie łez. Na krzyżu fabryczny odlew - figurka Jezusa, uzupełniona o pręty żelazne odchodzące od niej promieniście. Krzyż postawiony przez Jana Partykę w miejscu, gdzie jego najstarszy, wówczas siedemnastoletni, syn zginął tragicznie (jadąc motorem zderzył się z traktorem). Oznaczenie miejsca nagłej i tragicznej śmierci nie jest zjawiskiem nowym. Gdy życie zostało nagle przerwane można przypuszczać, że dusza zmarłego będzie dążyć do kontynuacji tego, co w normalnym życiu przeżyłaby wspólnie ze społecznością, od której została oderwana. Dla uspokojenia tej duszy stawia się więc krzyż lub kapliczkę [7]. Coraz więcej miejsc przy drogach jest więc w ten sposób „oznakowanych”. Pełnią one dodatkową rolę ostrzegawczą „niech inny wie, kiedy zdjąć nogę z gazu” [8]. Matka zmarłego, w rocznicę urodzin i śmierci syna ubiera krzyż koroną ze sztucznych kwiatów - gerberów i róż.

Przy wjeździe do Chwałowic, na skrzyżowaniu dróg do Iłży i Piłatki stoi największy obiekt sakralny wsi - kapliczka domkowa. Do murowanego budynku o wymiarach 3 x 3 x 3,5 m wchodzimy po pięciu stopniach. Kapliczka zbudowana z kamienia, okryta czterospadowym dachem wykonanym z papy, na szczycie dachu krzyż metalowy. W ścianie frontowej dwuskrzydłowe drzwi drewniane, w połowie oszklone, zamykane na klamkę (łatwa dostępność obiektu). Kapliczka z zewnątrz ogrodzona płotkiem metalowym, wykonanym z gotowych fabrycznych przęseł z dwuskrzydłową furtką, zamykaną na sztabkę. Płotek otaczający kapliczkę i jej drzwi pomalowane niebieską farbą olejną, całość bielona wapnem. Wewnątrz kapliczki urządzono mały ołtarzyk. Na ścianie przeciwległej do drzwi, wzdłuż całej jej długości murowany podest o wysokości 0,7 i szerokości 0,5 m, okryty białym obrusem. Na nim drewniana pasyjka. Po obu jej stronach dwie barwne figurki gipsowe, przedstawiające Matkę Boską Niepokalaną. Nad ołtarzykiem, na niebieskim tle ścian, dwa barwne oleodruki w złoconych, drewnianych ramach, przedstawiające Matkę Boską Częstochowską. Na ścianie na prawo niewielki, również barwny oleodruk - Matka Boska Różańcowa. Obrazy przybrane plastikowymi kwiatuszkami - różami i gerberami; ale przy ołtarzyku stoi także kryształowy flakon pełen świeżych kwiatów.

Dokładna data wystawienia kapliczki nie jest znana, w pamięci ludzkiej zachowała się informacja o jej fundatorce - Annie Solskiej. Małżeństwo Anny i Józefa Solskich bardzo długo było bezdzietne. Anna ufundowała kapliczkę w podzięce za późne i już mało spodziewane macierzyństwo [9]. Pamiętając o tej intencji, wszystkie mieszkanki Chwałowic opiekujące się kapliczką, ściśle przestrzegają zasady nie zawieszania w niej obrazów innych, niż przedstawiające Matkę Bożą.

Jak już wspomniałam, dokładna data powstania kapliczki jest nieznana, z pewnością stała już w czasie I wojny światowej - ponoć ukrywał się w niej żołnierz austriacki, „cudem” uchroniony przed śmiercią przez Matkę Boską. Kapliczka zadbana, w latach dziewięćdziesiątych wysiłkiem finansowym mieszkańców wsi odnowiona - między innymi wymieniono stary, drewniany gontowy dach na kryty papą, systematycznie odmalowywana i bielona.

Ze względu na lokalizację kapliczki przy głównej drodze prowadzącej z Chwałowic do kościoła parafialnego w Iłży, każdy pogrzeb zatrzymuje się przed nią, odmawiane jest Ojcze nasz, Zdrowaś Mario i Wieczne odpoczywanie za duszę zmarłego, po czym pogrzeb ze śpiewem: Dobry Jezu a nasz Panie rusza dalej. Mieszkańcy wsi traktują ten przystanek jako ostateczne pożegnanie osoby zmarłej ze wsią i lokalną społecznością.

Za najstarszy obiekt sakralny we wsi uznawana jest figura Matki Bożej Niepokalanej. Półtorametrowa figura, datowana na XVIII wiek, ustawiona jest na postumencie tej samej wysokości przez ludność miejscową.

Wykonana z piaskowca, w chwili obecnej mało czytelna - liczne ukruszenia w rzeźbie, ale i troska miejscowych, przejawiająca się w częstym bieleniu wapnem nie tylko nie pozwalają na ocenienie jej walorów artystycznych, ale również utrudniają odczytanie napisu na postumencie „Na chwałę Panu”. Od tego właśnie napisu mieszkańcy wsi wywodzą jej nazwę: „Na chwałę Panu, chwalmy Pana - Chwałowice” [10].

Z I wojną światową związana jest słupowa kapliczka z kamienia łączonego z piaskowcem. Czworościenny słup kamienny z wnęką, zwieńczony krzyżem, ufundowany został w intencji przeżycia wojny przez Jakuba Nogajskiego w 1917 roku. We wnęce kapliczki figura z piaskowca - Matka Boska Niepokalana, na krzyżu figura Chrystusa - obie wykonał ponoć zdolny kamieniarz z Iłży. Na postumencie, poniżej wnęki, napis: „Na cześć i chwałę Panu Bogu wystawił ten krzyż Jakub Nogajski 1917”. Nad łukiem wnęki: „Pod Twoją obronę uciekamy się”.

(Recenzował prof. Marian Pokropek)

 [Przypisy]

[1] Podał J. Czarnecki, ur. 1931.

[2] Podała A. Szymela, ur. 1962.

[3] Podał Z. Mirota, ur. 1973.

[4] Podał J. Marek, ur. 1956.

[5] Podał A. Pryciak, ur. 1953.

[6] Podał A. Barszcz, ur. 1932.

[7] M. Eliade, Traktat o historii religii, Warszawa 1996, s. 357.

[8] Podał J. Partyka, ur. 1952.

[9] Podała A. Orczykowska, ur. 1931.

[10] Podał J. Czarnecki.

Artykuł powyższy ukazał się w: S. Zieliński (red.), Wieś Radomska 6, Radom 2001, s. 337 - 341. Jest to czasopismo wydawane przez Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu.

Kapliczki przydrożne w Chwałowicach (część druga)

Autor: Justyna Górska-Siwiec

 

Kapliczka domkowa murowana. Fot. Łukasz Smaga 26.01.2010

Kapliczka domkowa murowana. Fot. Ł. Smaga 26.01.2010

Ciekawa, głównie z racji intencyjności, jest kolejna kapliczka słupowa. Formą architektoniczną zbliżona jest do opisywanej wcześniej - słup zwieńczony krzyżem. Na krzyżu płaskorzeźbiona postać Chrystusa, w centralnej części słupa wnęka, we wnęce również płaskorzeźbiona postać Matki Boskiej Różańcowej. Całość tynkowana, malowana na blady róż. Zbliżona również jest data powstania - lata dwudzieste XX wieku. Na interesującą intencyjność kapliczki wskazuje napis umieszczony pod wnęką: „Na cześć i chwałę Bogu wystawiłem mając lat 90 Paweł Chmielewski”. Jest to więc kapliczka ufundowana w podzięce za długie i szczęśliwe życie - zdecydowanie najpopularniejsza kapliczka we wsi. W maju przy niej zbierają się dziewczęta na „majówki”. Do II wojny światowej praktycznie wszyscy mieszkańcy wsi spotykali się przy kapliczce w wieczory majowe. Teraz starsi z rozrzewnieniem patrzą na coraz mniej liczną grupę dziewcząt śpiewających Litanię Loretańską do Najświętszej Marii Panny, Gwiazdo śliczna wspaniała, U której berło, Pod Twoją obronę czy Z Dawna Polski Tyś Królową. Telewizja, łatwość dojazdu do pobliskiej Iłży czy Radomia, doprowadziły do sytuacji, w której w „majówkach” uczestniczy bardzo niewiele osób, a te, które śpiewają, to dziewczęta, traktujące te spotkania jako próbę przed występami w chórze w kościele w Iłży.

W oparciu o wzory architektoniczne dawnych kapliczek słupowych pięćdziesiąt lat po powstaniu wyżej omawianych, czyli w latach siedemdziesiątych, wybudowano kapliczkę z nowych surowców. Na rozstaju dróg, między Chwałowicami Górnymi a Podjedlanką stoi kapliczka, której słup zamiast z kamienia wykonano z lastryka. Rzeźbę Chrystusa, która w starszych kapliczkach była z piaskowca zastąpiono figurą z blachy, a wnękę oszklono. Na kapliczce napis: „Na cześć i chwałę Bogu tę figurę postawili Stanisław i Franciszka Jamroży”. Fundatorką obiektu była Franciszka Jamroży, a jej intencją - spokój duszy nieżyjącego męża. Dodać należy, że w miejscu tym „od zawsze” stal krzyż drewniany, który zastąpiono tą właśnie kapliczką.

II wojna światowa to w historii Polski okres zawieruchy i zagłady, a w ludzkich sercach wielkiego strachu. Wielu mieszkańców miast ukrywało się we wsiach, uznając drewniane chałupy za bezpieczniejsze od miejskich kamienic. Pewnie z taką myślą przybył do Chwałowic Wojciech Marek. Ciekawa z pewnością była to postać, która różnie zapisała się w ludzkiej pamięci. Dwunastoletni Mateusz Piątek pisze o nim: „Był to starzec imieniem Wojciech Marek, był żebrakiem i stawiał kapliczki w różnych miejscach. Pewnego razu miał wizję, że zostanie świętym. Niestety, szczęście mu nie dopisało. Ale na tamtym świecie ma może spełnione swoje marzenia i jest szczęśliwy”. Taką wiedzę przekazali chłopcu zapewne dziadkowie i pradziadkowie. Z informacji starszych mieszkańców wsi wiemy, że Wojciech Marek pojawił się w Chwałowicach w 1943 roku, przyjechał do nich z Radomia i mieszkał tu do zakończenia wojny. W czasie swego pobytu zorganizował wśród miejscowych mieszkańców składki i dla siedmiu z nich zamówił u miejscowego stolarza kapliczki szafkowe, wykonane według własnego projektu. Kapliczki postawiono na terenie ogrodów przydomowych, w obszarze zagrody, zawsze frontem do drogi. Sześć z nich przetrwało w niezmienionej formie do dziś - na prostym dębowym słupie, na wysokości od 100 do 120 cm szafka sosnowa o wymiarach 45 x 35 x 25 cm, z przodu przeszklona, kryta daszkiem dwuspadowym o wysokości 20 cm, zwieńczona dziesięciocentymetrowym krzyżykiem. Wewnątrz kapliczek obrazki papierowe w dodatkowej ramie drewnianej za szkłem. W domach, gdzie mieszkają dzieci są to „Pamiątki I komunii świętej”, np. w rodzinie państwa Nogajskich jest zwyczajem umieszczanie tego typu obrazków najmłodszego w danym momencie dziecka w rodzime - przy czym nowszym zasłania się starszy, nie wyjmując go. Rodzina Nogajskich „uzbierała” w ten sposób pięć obrazków - najstarszy z 1962 roku. W pozostałych kapliczkach umieszczone są obrazki przedstawiające Matkę Boską Częstochowską - pamiątki pielgrzymek. Jak wspomniałam, sześć kapliczek przetrwało w niezmienionej formie, jednak dwie z nich odnowiono - w jednej obito drewniany daszek cienką blachą i zmieniono krzyżyk na blaszany, w drugiej wymieniono dębowy słup na metalowy. Natomiast siódma kapliczka ustawiona zresztą w miejscu stojącej poprzednio od 1944 roku starej, została wykonana w pełni na jej wzór, z dokładnym powtórzeniem wymiarów, jednak z innych surowców. Rolę słupa, na którym ustawiono szafkę pełni żelazna rura, a sama szafka zespawana jest z płytek stalowych.

Obiekty małej architektury sakralnej w Chwałowicach wykonane są z tanich surowców: kamienia, piaskowca czy drewna sosnowego lub dębowego. Drzewa tych gatunków gęsto porastają tutejsze lasy małomierzyckie i podjedlańskie. Z pewnością łatwa dostępność tych materiałów sprzyja ich licznemu powstawaniu. W 2000 roku planowano ustawienie dwóch kapliczek z okazji Millennium. Wszystkie kapliczki są zadbane. Kapliczki słupowe bieli się wapnem raz do roku, najczęściej przed Wielkanocą. Obiekty drewniane regularnie oczyszczane są z mchu.

Rokrocznie, przed majem, kapliczki i krzyże ubiera się. Szafki kapliczek ozdabia się „koronkami” z plastikowych kwiatków - gerberów i róż. Do kapliczek słupowych, ogrodzonych płotkiem, dowiązuje się - od krzyża w zwieńczeniu kapliczki do szczebelków płotka – wstążki pasmanteryjne: białe, czerwone, niebieskie i żółte. Na postumentach ustawiane są w słoikach świeże kwiaty - gatunki, które aktualnie kwitną, najpopularniejsze są bzy, piwonie i astry. Przed kapliczkami, wewnątrz ogrodzenia, tworzone są czasem miniaturowe ogródki. We wnętrzu jedynej kapliczki domkowej we wsi oprócz niejako stałego przybrania koronkami ze sztucznych kwiatów, co niedziela w okresie wiosenno-letnim wstawiane są do flakonu bukiety z kwiatów zebranych w przydomowych ogródkach. Prócz niezbędnych „wiosennych” porządków, nasilone dbanie o obiekty sakralne zauważalne jest w okresie zielonoświątkowym i przed dniem zadusznym.

Przed Bożym Narodzeniem dodatkowo obficie ubiera się obiekty jedliną - krzyże stroi się girlandami z niej, łączonymi czasami wstążką. W większości kapliczek chwałowickich umieszczone są wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej. Wiąże się to z pewnością z popularnością pielgrzymek do Częstochowy wśród mieszkanek Chwałowic. Mieszkanek - bo to kobiety z reguły zajmują się obiektami sakralnymi, to one ubierają je, upiększają kwiatami, a przede wszystkim to właśnie one najczęściej się przy nich modlą.

Kapliczki, krzyże, darzone są powszechnym szacunkiem. Mijając je, ludzie - szczególnie starsi - żegnają się, a mężczyźni zdejmują czapki. Co ciekawe, nie dotyczy to kapliczek szafkowych. Być może ich lokalizacja w obrębie zagrody, brak odrębnego ogrodzenia, pozwala uważać je za domowe, bardziej oswojone, łatwiej dostępne - nie wymagają więc aż takiego dystansu, wykonania „ruchów zbliżających”. Jak pisze M. Eliade [11] właśnie ogrodzenie podkreśla ciągłą obecność hierofanii wewnątrz miejsca ogrodzonego, a dodatkowo chroni człowieka niewtajemniczonego (profana) przed niebezpieczeństwem, które mogłoby mu zagrażać w przypadku niebacznego przekroczenia granicy. Praktycznie wszyscy mieszkańcy Chwałowic uważają znieważenie obiektu sakralnego lub zniszczenie go za świętokradztwo, za które profana może i powinna spotkać kara.

Zestawienie małego obiektu sakralnego w Muzeum Wsi Radomskiej jest sprawą konieczną. W swym założeniu skansen odtwarza wieś radomską w jej możliwie całkowitym kształcie, a bez religijności ludowej jest ona niekompletna, a więc nieadekwatna do rzeczywistości. Już w 1978 roku zalecano stare obiekty sakralne przenosić do muzeów mazowieckich [12]. O ile jednak mieszkańcy wsi chętnie pozbywają się drewnianych budynków mieszkalnych czy gospodarczych, traktując je jako relikt zacofania, to obiekty małej architektury sakralnej darzone są pietyzmem, szacunkiem i miłością. Najrozsądniejszym działaniem w takiej sytuacji wydaje się być wykonanie rekonstrukcji wybranej kapliczki i umieszczenie jej na terenie Muzeum Wsi Radomskiej.

(Recenzował prof. Marian Pokropek)

[Przypisy]

[11] Historia wierzeń i idei religijnych, T. 1, wyd. 2, Warszawa 1997, s. 323.

[12] B. Bojanowska, Kapliczki i krzyże przydrożne na Mazowszu w XIX w., Warszawa 1978.

Artykuł powyższy ukazał się w: S. Zieliński (red.), Wieś Radomska 6, Radom 2001, s. 337 - 341. Jest to czasopismo wydawane przez Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu.