Wszelkie informacje, zdjęcia i materiały na temat Chwałowic mile widziane i żmudnie poszukiwane. Proszę się nimi dzielić, a być może znajdzie się też dla nich miejsce w tym miejscu. email: bagyage@gmail.com
środa, 24 maja 2017
Wiosenny spacer

Spacer czas najwyższy rozpocząć należy

spacer1

Bocian brodzący w trawie z zaciekawieniem bada wzrokiem okolicę

spacer2

Czajka głośnym pokrzykiwaniem i krążeniem nad głowami okazuje niezadowolenie

spacer3

Przyglądająca się sarna bezpiecznie oddzielona dywanem rzepaku

spacer4

Zaniepokojony zając nastawia słuchy oddalając się czujnie co chwilę

spacer5

Dzikie gęsi przechadzają się parą niespiesznie

spacer6

Skowronek przysiadł na betonowym słupie i śpiewa nieprzerwanie

spacer7

Bażant w asyście krów żeruje wśród młodych pędów zboża

spacer8

Zasłużony odpoczynek po spacerze

spacer9

Fotografie: Ł. Smaga 20.05.2017

poniedziałek, 01 maja 2017
Kazimierz Szmit (1925-2017)

Kazimierz Szmit1

Kolego Kazimierzu!

Czy musiałeś – i to teraz, w te zaświaty uciekać?
Przeżyłeś okupację i partyzancką biedę leśną
Tutaj zostały pszczoły Twoje i stara pasieka
Tutaj przecież została Twoja cała przeszłość

Nie ujrzysz już rozkwitłych jaśminów bieli
I ukochanych pszczół przelotów nie usłyszysz
Będziesz tam, gdzie są niebiańscy anieli
w głębokiej zadumie i wiecznej ciszy 

Nie pójdziesz z wędką nad Iłżankę przy młynie Matacza
gdzie chodziłeś tam prawie każdego lata
Dzisiaj inną trasę Ci wyznaczył
Bóg, który jest władcą życia, śmierci i tamtego świata

Jakże stałeś się nagle ubogi
Nic nie zbierasz, wszystko tutaj zostanie
Opuściłeś te ziemskie drogi
I na zawsze na tamtym brzegu zostaniesz 

Już nie jest Twoją ta Ziemia
Między żywymi już Cię nie ma
Jednak wciąż będziesz obecny w sercach i w każdej myśli -
swoich dzieci, wnuków i najbliższych

Zabrałeś ze sobą tylko pamięć
Twoich miejsc ukochanych,
może nawet dawno zapomnianych

Zostawiłeś najdroższe Ci i bliskie osoby
i wiele jeszcze spraw niezałatwionych
A tutaj, gdzie jesteśmy teraz – są tylko same groby
I świat jakby widziany z drugiej strony 

Odszedłeś, tak bardzo blisko Dnia Zmartwychwstania
który jest wielkiej nadziei znakiem
Dzisiejszy dzień – jest dniem Twojego rozstania
z tym ziemskim światem

Zostanie jednak pamięć o Tobie
oraz wspomnienie niejedno
Wyryty napis na grobie
I te kwiaty, co tak szybko więdną

Żegnaj Kolego śp. Kazimierzu i spoczywaj w pokoju

[Jan Czarnecki, 12 kwietnia 2017 r.]

Kazimierz Szmit2

Szanowni Księża! Najbliższa Rodzino! Drodzy Przyjaciele i Zebrani!

Z wielkim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci śp. Pana Kazimierza Szmita, znakomitego pedagoga, patrioty, wielkiego społecznika. Wielokrotnie i przez lata występowałem publicznie, dziś jednak przychodzi mi to wyjątkowo trudno. Trudno bowiem pozbierać myśli, uporządkować je i zabrać głos, gdyż śp. Pana Kazimierza szanowałem w sposób szczególny. Jestem jednym z wielu Jego wychowanków, absolwentem Technikum Rachunkowości Rolnej w Chwałowicach z lat 1972-1976, stąd trudno się mówi, kiedy ma się świadomość, że świat tamtych pięknych, szkolnych lat powoli się zamyka. Chciałbym ogarnąć całe jego piękne i pracowite życie. Wiemy jednak wszyscy, że w tym miejscu i w tej chwili jest to niemożliwe. Ile by człowiek nie powiedział będzie powiedziane mało.

Szanowni Państwo!

Wolałbym dziś mówić w zupełnie innych okolicznościach, bo kto z nas spodziewał się jeszcze kilka dni temu, że dziś będziemy żegnać naszego przyjaciela, człowieka, którego charakter i światopogląd ukształtowała II wojna światowa. W chwili jej wybuchu miał zaledwie 14 lat. Został żołnierzem – partyzantem Armii Krajowej oddziału Władysława Molendy „Graba” i Batalionów Chłopskich Jana Sońty „Ośki”. Wielokrotnie znajdował się w sytuacji zagrożenia życia, ale sprawność fizyczna i wola walki sprawiły, że przeżył. Czterokrotnie aresztowany uciekał z rąk Niemców. Był jednym z tych, którzy nie złożyli broni po zakończeniu wojny ukrywając się na Ziemiach Zachodnich. W 1947 roku skorzystał z amnestii, niestety był szykanowany: utrudniano mu przystąpienie do matury i blokowano studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pomimo tych trudności wziął sobie do serca słowa swojego dowódcy, który rozwiązując oddział nakazał swoim żołnierzom aby uczyli się i byli potrzebni Ojczyźnie. Pan Kazimierz Szmit został więc nauczycielem, takim prawdziwym, z powołaniem. Naszym zdaniem, Jego wychowanków wybitnym, gdzie przekazywał nam wiedzę z obszaru rachunkowości, ale i wychowywał. Prowadził szkolny zespół pieśni i tańca, organizował szkolne i lokalne uroczystości. Był animatorem akcji zasadzeń drzew przez młodzież. Był wielkim społecznikiem, długoletnim Prezesem Towarzystwa Ziemi Iłżeckiej, współorganizatorem izby pamięci i muzeum w Iłży. Zaangażowanym działaczem organizacji kombatanckich. Za cel swojej społecznej działalności postawił upamiętnienie miejsc walki i męczeństwa Polaków w czasie wojny i okupacji, w tym cmentarza mauzoleum wojskowego w Iłży. Z rozmów z rodziną wiem, że był kochającym i wymagającym ojcem, dobrym i wyrozumiałym dziadkiem o stosunkowo wielkim sercu.

Drodze Zebrani!

Zawsze w naszych rozmowach głównym ich wątkiem były sprawy wielkiej troski o Polskę, w tym ukochanej przez Niego Ziemi Iłżeckiej i Zwoleńskiej, z której pochodził. Jest podręcznikowym, świetnym przykładem wielkiej wrażliwości i przyzwoitości. Całym swoim życiem pokazywał, jak można kochać ludzi i służyć swojej Ojczyźnie.

Panie Kazimierzu! Nasz Przyjacielu!

Byłeś dla nas wszystkich ostoją i wielkim życiowym autorytetem. Wielkim wsparciem i gwarantem codziennego bezpieczeństwa. Pedagogiem, który nie tylko uczył, przekazywał wiedzę, ale mówił jak żyć, byłeś prawdziwym wychowawcą młodego pokolenia. Zawsze przyjazny, życzliwy, uśmiechnięty. Po jednej z uroczystości pogrzebowych żołnierza BCH Jana Sońty „Ośki” w Kazanowie rozmawialiśmy wspominając coroczne uroczystości kombatanckie, jakie odbywają się w pierwszą niedzielę lipca każdego roku. Pożegnaliśmy się jak ojciec z synem, z łzami w oczach. Mówił, że to nasze ostatnie spotkanie. Tak bardzo chciałem wtedy zatrzymać czas. Wierzę, że z domu Pana będziesz dawał sygnały jak sobie radzić w codziennych trudnościach i kłopotach. W moim sercu, w sercach nas wszystkich Twoich wychowanków masz stałe, trwałe miejsce. Za to dobro jakie nam dałeś w imieniu nas wszystkich, także Pana Andrzeja Moskwy – Burmistrza Miasta i Gminy Iłża – absolwenta szkoły, oraz z upoważnienia innych członków kierownictwa gminy szczerze i serdecznie dziękuję! Swoją ciężką pracą na trwałe wpisałeś się w historię Ziemi Iłżeckiej i Radomskiej. Z wielkim smutkiem i żalem przyjmujemy Twoje odejście z naszej lokalnej ziemskiej rodziny. Pamięć o Tobie trwać będzie wiecznie.

Mistrzu! Bardzo Ci dziękujemy! Dziękujemy za wspólne  chwile na Ziemi. Żegnaj Przyjacielu!

[ Stefan Bernaciak, przemówienie wygłoszone na pogrzebie 12 kwietnia 2017 r. ]

Kazimierz Szmit3