Wszelkie informacje, zdjęcia i materiały na temat Chwałowic i okolic mile widziane i żmudnie poszukiwane. Proszę się nimi dzielić, a być może znajdzie się i dla nich miejsce w tym miejscu. Email: bagyage@gmail.com
niedziela, 25 września 2016
Jan Czarnecki - nauczyciel, poeta i radiesteta z Chwałowic (cz. IV)

Jan Czarnecki34i

Fot. z kolekcji J. Czarneckiego

Od dawna dumę i fascynację mieszkańców Chwałowic i okolic budziły umiejętności radiestetyczne Jana Czarneckiego. O swych predyspozycjach dowiedział się przypadkowo w 1961 r., podczas wizyty w szkole różdżkarza mającego wskazać żyłę wodną. Swoją pracę rozpoczął od wycięcia z bzu gałązki w kształcie litery Y, z którą chodził po terenie szkolnym. W pewnym momencie zaproponował, by obserwujący go uczniowie i nauczyciele dotykali jego ręki. Gałązka miała zareagować, jeżeli dotyk pochodził od osoby mającej odpowiednie właściwości. Kiedy przyszła kolej na Jana Czarneckiego różdżka wykonała obrót dwukrotnie szybciej niż przy wskazaniu żyły wodnej i usłyszał: „Mamy drugiego różdżkarza”. Pomimo, że słowa te utkwiły w pamięci Jana Czarneckiego, przez wiele lat nie korzystał ze swoich umiejętności ani się nimi nie chwalił. Z czasem coraz więcej jednak czytał na temat różdżkarstwa i parapsychologii a przyswajając wiedzę wykonywał pierwsze samodzielne próby rozwidloną gałązką z bzu, wierzby lub leszczyny używaną w terenie i wahadełkiem służącym do odnajdywania żył wodnych na podstawie mapy.

wierzba

Wierzba rosnąca niegdyś obok akropolu. Fot. Ł. Smaga 29.09.2007

Na początku lat 90-tych do Jana Czarneckiego zwrócił się właściciel nowo zakupionej działki i domu w lesie niedaleko Skaryszewa. Stara studnia na posesji wyschła i niezbędne się okazało ustalenia miejsca lokalizacji nowej. Z braku czasu na wyjazd poprosił właściciela o narysowanie szkicu okolicy ze wskazaniem kierunków geograficznych, na podstawie którego przy użyciu wahadełka określił którędy płynie żyła wodna, zaznaczając ją na mapce. Położenie cieku określił bezbłędnie, mimo że sam nie był przekonany, czy informacja znajdzie pokrycie w rzeczywistości. Od tego czasu metodę tą stosował setki razy i nie zdarzyła mu się pomyłka a i reklamacje się nie pojawiały. Swoje umiejętności wykorzystuje nie tylko do odnajdowania żył wodnych, ale również do określenia głębokości, na której płynie woda wskazując ją w metrach, a nawet w stopach. Wielokrotnie także sprawdzał istnienie cieków wodnych pod mieszkaniami i domami, albowiem żyła wodna źle wpływa na samopoczucie, wywołuje kłopoty ze snem a to staje się przyczyną kolejnych dolegliwości. W związku z tym doradza, w które miejsce przesunąć łóżko, czy się wynieść do innego pomieszczenia albo czy stosować neutralizatory np. suche kasztany, brzozowe klocki, ziarna gorczycy. Dzieli się również wiedzą, z której mogą korzystać wszyscy, o paprotkach, które usychają w doniczkach w miejscach nad ciekami wodnymi, o absolutnej niechęci psów do spania w takim miejscu i szczególnym upodobaniu kotów do wylegiwania się nad żyłami wodnymi.

Jan Czarnecki5i

Fot. z kolekcji J. Czarneckiego

Jan Czarnecki odszukuje także zaginione przedmioty oraz stawiany był przed zadaniami detektywistycznymi. Na podstawie fotografii lub rzeczy osobistych zaginionych ustalał na przykład przy pomocy wahadełka, że 80-letnia staruszka, która zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach nie żyje i wskazał miejsce położenia jej ciała, a uczennica, która wsiadła do obcego samochodu przebywa niedaleko Lublina. W jednym przypadku miał inne zdanie na temat zaginionej osoby niż znany jasnowidz Krzysztof Jackowski, i się nie pomylił… 

blech

Fot. Ł. Smaga 05.09.2016

Czy można radiestezję wykorzystać przy planowaniu budżetu gminy? Okazuje się, że w Iłży taki przypadek miał miejsce. Jan Czarnecki swego czasu był członkiem zarządu gminy i w czasie jednej z kadencji pojawił się problem dotyczący przeznaczenia pieniędzy na odśnieżanie, na co przewidziano 100 milionów ówczesnych złotych. Przy pomocy wahadełka ustalił, że tyle pieniędzy na odśnieżanie nie jest konieczne, ponieważ zima będzie bardzo łagodna. Mimo, że część obradujących uznała to za żart, w końcu udało się ograniczyć środki do poziomu 20 milionów złotych i okazało się później, że była to decyzja słuszna. Jan Czarnecki zawsze kierował się słowami swojej matki, która przed śmiercią powiedziała mu: „Dostałeś dar od Boga i staraj się go wykorzystać z jak największym pożytkiem dla ludzi”. Czy mogła wiedzieć jakimi zdolnościami obdarzony został stojący przed nią mały chłopiec? Zapewne wiedziała więcej niż ktokolwiek inny.

wschód

Fot. Ł. Smaga 26.12.2015

Opracowano na podstawie: P. Kutkowki, Dostałeś dar od Boga…, Echo Dnia. Super-Relaks z 08.08.1997 r., s. 13-14; U. Ołowiak, Pasja czy dar od Boga? Tygodnik Starachowicki z 21.12.2004 r., s. 11.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Iłża na pocztówkach (3)

Iłża009

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka "Ruch" (fot. J. Tymiński)

Iłża010

Biuro Wydawnicze "Ruch" (fot. T. Sumiński)

Iłża011

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka "Ruch" (fot. J. Tymiński)

Iłża012

Krajowa Agencja Wydawnicza RSW Prasa Książka "Ruch" (fot. Z. Gudanowicz)

piątek, 29 lipca 2016
Jan Czarnecki - nauczyciel, poeta i radiesteta z Chwałowic (cz. III)

Jan Czarnecki17

Fot. z kolekcji J. Czarneckiego

Cechy charakterystyczne twórczości Jana Czarneckiego stara się uchwycić przyjaciel poety prof. dr hab. Roch Sulima otwierając od pewnego czasu autorskimi wprowadzeniami kolejne tomiki poezji. Zna ją doskonale, gdyż jest jej recenzentem, często surowym. Z pełną odpowiedzialnością przyznaje, że Jan Czarnecki jest poetą uznanym nie tylko w swoim środowisku. Będąc, jak sam twierdzi, ludowym poetą Ziemi Iłżeckiej, pozostaje wierny chłopskiemu rodowodowi, poczuciu wspólnoty z mieszkańcami swojej okolicy, przywiązaniu do jej krajobrazu i kultury. Dla poety z Chwałowic los chłopski jest zdecydowanie czymś więcej niż niekończącą się pracą, codziennym obowiązkiem wobec ziemi i wiejskiej wspólnoty. Jest on bowiem ukazywany jako los człowieczy, uniwersalny, ukazujący ludzkie marzenia, wizje, sny, doświadczenie samotności, nostalgii oraz miłości.

ściegny

Fot. Ł. Smaga 19.06.2016

Według prof. Rocha Sulimy w poezji Jana Czarneckiego świat jest wielowymiarowy, wiersze są próbą dojścia do pełni ludzkiego doświadczenia, jego względnie całościowego wymiaru. Charakterystyczny ton tych wierszy wyznaczają wątki egzystencjalne, których sens przejawia się w poczuciu szczęścia i nieredukowalnym doświadczeniu miłości, a także świadomości przemijania. Przemijania człowieka, ale nie otaczającego go świata wiernego swojemu rytmowi. Ów świat w wierszach Jana Czarneckiego jest pełen ambiwalencji, współistnienia życia i śmierci. Dyskretnie w utworach uobecniają się też wartości chrześcijańskie, przejawiające się w realiach życia codziennego, w pokazywanej przez poetę harmonii natury, w jedności tego co ludzkie i co przyrodnicze, ale również w ludowych obrazach cierpiącego Chrystusa, który wędruje między łanami zbóż. Solidarność z życiem jest zasadą uniwersalną, ujawnia się zarówno w codziennym bytowaniu, jak i w obliczu śmierci.

wieś30

Fot. z kolekcji J. Czarneckiego

Samotność nie jest wykluczeniem, separacją od świata, lecz jedną z czynnych form samopoznania, odkrywania swojej podmiotowości. Miłość zaś zagadką, do której można się tylko przybliżać, poszukiwać jej pełni, odnajdywać stosowne dla niej słowa. Jest także paradoksem, dramatycznym przeżywaniem samotności we dwoje, bywa wyzwoleniem od samotności, ale też formą jej doświadczenia. Miłość sięga do krainy snów i wizji, aż do zaświatów oswajając tamtą stronę świata. Miłość powraca również jako stały motyw wierszy z cyklu poświęconego zmarłej żonie.

ściegny2

Fot. Ł. Smaga 19.06.2016

Profesor Roch Sulima zwraca uwagę na to, że utwory Jana Czarneckiego wyraźnie różnią się od tekstów większości czynnych dziś poetów chłopskich, stanowiących w sensie społecznym i kulturowym, formację wyraźnie się już zamykającą. Nieobecne są u niego wiersze, które stanowiłyby ilustrację publicystycznych haseł, symboli chłopskiego etosu, nie ma utworów, które przypominałyby słowniki lub wyliczanki chłopskich wartości. Obraz współczesnej wsi w twórczości poety z Chwałowic przypomina obraz wygnania z raju dzieciństwa. Lektura wierszy Jana Czarneckiego pomaga wyzwolić się od tyranii przyspieszonego czasu, ocala te subtelne nastroje i tonacje, które wkrótce nie będą do powtórzenia, zapadną się wraz ze starą formacją kultury chłopskiej. W poezji tej przeszłość trwa w teraźniejszości, przykuwa poetyckim słowem i oczarowuje swą humanistyczną potencją.

wieś49

Fot. z kolekcji J. Czarneckiego

Opracowano na podstawie: R. Sulima, Solidarność z życiem [w:] J. Czarnecki, Tyle tu spokoju, Iłża 2016.

wtorek, 28 czerwca 2016
80 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwałowicach

OSP801

Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

W słoneczną niedzielę 29 maja 2016 r. Ochotnicza Straż Pożarna w Chwałowicach obchodziła jubileusz 80-lecia. Uroczystości rozpoczęła msza celebrowana w miejscowej kaplicy. Następnie uczestnicy udali się do Szkoły Rolniczej, gdzie na „akropolu” kontynuowana była oficjalna część obchodów, której towarzyszyli mieszkańcy Chwałowic i okolic. Nie zabrakło przemarszu strażaków z pocztami sztandarowymi, akompaniamentu Kapeli OSP Małomierzyce „Jaskółka”, złożenia meldunku przedstawicielowi wojewódzkich struktur OSP, wciągnięcia flagi państwowej na maszt, powitania zgromadzonych gości, przemówień, nadania odznaczeń za zasługi dla pożarnictwa. Wśród licznych zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i strażackich.

OSP802

Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

OSP803

Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

OSP804

Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

OSP805

Fot. Ł. Smaga 29.05.2016

sobota, 14 maja 2016
Jan Czarnecki - nauczyciel, poeta i radiesteta z Chwałowic (cz. II)

Jan Czarnecki7

Jan Czarnecki swoją drogę twórczą rozpoczął we wczesnej młodości, gdy jako 13-latek przejęty zakończeniem II wojny światowej napisał swój pierwszy wiersz. W okresie licealnym powstało ponad 200 wierszy i dalej pisał wiele lat, ale tylko do szuflady. Poezja go urzekła i związał się z nią na całe życie. Debiut literacki miał miejsce w dniu 09.03.1983 r., kiedy w „Słowie Ludu. Magazynie Środowym”, wydanym w Kielcach i Radomiu, ukazały się dwa wiersze: „Gdzieś, kiedyś…” oraz „Stwórca”. Od tego czasu poezja Jana Czarneckiego gości regularnie na łamach tego pisma do 1989 r., pojawia się w warszawskim „Zielonym Sztandarze. Dodatku Ilustrowanym” (1983-1989), kielecko-radomskich „Przemianach” (1989), piśmie Diecezji Radomskiej „Ave” (1997), „Wiadomościach Iłżeckich” (1997), kwartalniku „Twórczość Ludowa” (2009, 2011, 2012), a także w wydawnictwach zwartych, jak „Skiby”, zbiory wąglańskie: „Wąglany po żniwach poezji” (Wąglany 1990), „Talenty Jóźwika z Wąglan” (Wąglany 1992), a także Stowarzyszenia Twórców Ludowych: „Odnajdę wieczność w kroplach rosy” (Lublin 2007), „I brył swych grzmotem zapłacze ziemia…” (Lublin 2008), „Na skibie czarnej serce swoje złożę” (Lublin 2009) oraz „Jan Pocek – poeta „co śpiewał i orał”” (Lublin 2011).

tomiki1

Od 1986 r. Jan Czarnecki zdobył nagrody i wyróżnienia w kategorii poezji w ok. 30 regionalnych i ogólnopolskich konkursach literackich, jak np. Ogólnopolski Konkurs Literacki na „Wypowiedź o Bolesławie Leśmianie” (Iłża; w poszczególnych edycjach w sumie otrzymał 5 nagród i ponad 10 wyróżnień) czy Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Jana Pocka (Lublin). Od 2009 r. jest członkiem Sekcji Literatury Ludowej Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Za najważniejsze należy uznać autorskie zbiorki i zbiory wierszy, których lista przedstawiona została poniżej. Pierwszy tomik poezji, zatytułowany „Znaki przemijania”, ukazał się w 1989 r. nakładem Wojewódzkiego Domu Kultury w Radomiu. Kolejne wydawane były przez Dom Kultury w Iłży i głównie przez Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną w Iłży. Ukazało ich się w sumie 17. Za sprawą redaktor M. Bednarskiej wiersze Jana Czarneckiego wielokrotnie zaistniały na antenie Radia Kielce. Przeprowadziła z nim kilka wywiadów i propagowała jego dokonania na gruncie poezji i różdżkarstwa. Od roku szkolnego 2004/2005 „Antologia poezji Jana Czarneckiego” weszła do kanonu lektur dla klas VI Publicznej Szkoły Podstawowej w Iłży. Na lekcjach języka polskiego omawiana jest jego twórczość a wiersze recytowane na uroczystościach (np. obchody bitwy pod Iłżą, Konstytucji 3 Maja, Święta Niepodległości). Poeta bardzo chętnie spotyka się nadal z młodzieżą i czytelnikami barwnie opowiadając o swojej poezji, której analizy pojawiają się w prasie, jak i w przedmowach do poszczególnych tomików pisanych przez prof. dra hab. Rocha Sulimę. W dniu 22.04.2016 r. w czytelni iłżeckiej biblioteki odbyła się promocja najnowszego zbiorku poezji Jana Czarneckiego pt. „Tyle tu spokoju”.

tomiki2

01. „Znaki przemijania” (1989)
02. „Okruchy codzienności” (1993)
03. „Wróciłem i inne wiersze” (1998)
04. „U źródeł minionego czasu” (2003)
05. „Spadający liść jesieni” (2003)
06. „Po tamtej stronie czasu” (2003)
07. „Jesień w moich dłoniach” (2004)
08. „Przemijanie” (2004)

tomiki3

09. „Wybór wierszy” (2005)
10. „Wejdź do mojego snu” (2005)
11. „Życie moje” (2008)
12. „Niezatarty ślad” (2008)
13. „Minione dni” (2009)
14. „W moich snach” (2009)
15. „Wiersze” (2011)
16. „Powrót do przeszłości” (2013)

17. „Tyle tu spokoju” (2016)

tomiki4

Opracowano na podstawie: K. Smyk, Cisza spod Iłży. O poezji Jana Czarneckiego, „Twórczość Ludowa” 2014, nr 1-2, s. 46 oraz K. Kuc, Monografia Jana Czarneckiego - poety regionalnego, radiestety, emerytowanego nauczyciela, Iłża 2004.

sobota, 16 kwietnia 2016
Jan Czarnecki - nauczyciel, poeta i radiesteta z Chwałowic (cz. I)

Jan Czarnecki1

Na ławce w Chwałowicach przed domem pracowników szkoły (obecnym akropolem), na tle gospodarstwa. Lata 60-te.

Jan Czarnecki urodził się 24.06.1930 r. w Chwałowicach - Podjedlance. Kilka miesięcy później zmarła mu matka i trafił pod opiekę rodziny Furów w Chwałowicach Górnych. Od 01.09.1936 r. uczęszczał do Szkoły Powszechnej im. Władysława Reymonta w Chwałowicach, którą ukończył w czasie II wojny światowej, w czerwcu 1942 r. Następnie pomagał przybranym rodzicom w gospodarstwie. W okresach zimowych wiele czytał książek, które otrzymywał od córek Zygmunta Zaleskiego, dzierżawcy upaństwowionego chwałowickiego majątku. Od 01.03.1945 r. do 30.06.1947 r. odbył naukę w Gimnazjum Rolniczym w Chwałowicach, zaś od 01.09.1947 r. w Państwowym Liceum Gospodarstwa Wiejskiego w Wośnikach, uzyskując w sierpniu 1949 r. świadectwo dojrzałości.

Jan Czarnecki2

Zdjęcie komunijne. Iłża 1938 r. Jan Czarnecki - drugi od prawej w drugim rzędzie od góry. W środku ksiądz Władysław Fojcik a po prawej żona kierownika Szkoły Powszechnej W Chwałowicach Józefa Mazura.

Od 01.09.1949 r. pracował w Liceum Rolniczym w Chwałowicach jako kontraktowy nauczyciel zawodu. Dnia 01.10.1951 r. podjął studia na Wydziale Zootechnicznym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W 1955 r. ukończył studia inżynierskie i nakazem z 01.04.1955 r. został skierowany do pracy w Państwowym Gospodarstwie Rolnym (PGR) w Wojciechowicach koło Opatowa, jako młodszy zootechnik. Tam poznał swoją przyszłą żonę Kamilę, z którą 15.10.1955 r. wziął ślub. Następnie pracował w PGR Sędziszów koło Jędrzejowa, jako starszy zootechnik (od marca 1956 r. do czerwca 1957 r.) a po jego likwidacji w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Szczekocinach, jako kierownik poradnictwa żywieniowego (od września 1957 r. do lutego 1958 r.). Z pracy w Spółdzielni zrezygnował i wrócił wraz z żoną i dwójką dzieci urodzonych w Sędziszowie w swoje rodzinne strony.

Jan Czarnecki3

Powojenna Warszawa, początek lat 50-tych. Studenci Wydziału Zootechniki SGGW. Jan Czarnecki - pierwszy od lewej.

Jan Czarnecki zamieszkał w Chwałowicach i od 01.03.1958 r. został zatrudniony na stanowisku zootechnika w Powiatowym Związku Kółek i Organizacji Rolniczych w Starachowicach. Po roku został nauczycielem przedmiotów zawodowych w Państwowym Technikum Rachunkowości Rolnej w Chwałowicach. Uczył hodowli zwierząt, ekonomiki i organizacji gospodarstw rolnych. Co ciekawe, nie mając stosownego wykształcenia samodzielnie przyswoił sobie podstawy prawa na tyle dobrze, że został współautorem podręcznika „Prawo dla techników rachunkowości rolnej”, a także prowadził z prawa lekcje w Technikum. Jego uczniowie od 1979 r. do 1982 r. uzyskiwali czołowe lokaty na Olimpiadach Prawniczych w Radomiu a uczennica Ewa Porczyńska zdobyła drugie miejsce na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Prawniczej w Lublinie. Jan Czarnecki przez ok. 20 lat prowadził prężnie działające Koło fotograficzne, którego dorobkiem powstała bogaty zbiór zdjęć dokumentujących uroczystości i wydarzenia szkolne, utrwalających wielu uczniów, nauczycieli oraz mieszkańców Chwałowic. Niezależnie od pracy szkolnej podnosił swoje kwalifikacje, uzyskując w 1971 r. tytuł magistra, odbywając studia podyplomowe na SGGW (1981 r.) oraz uzyskując drugi stopień specjalizacji zawodowej (1985 r.).

Jan Czarnecki4

Zdjęcie minionej epoki. Z kolegami, z lewej lekarz Mieczysław Kurek.

Działał również społecznie w powojennym ruchu ludowym. W 1947 r. wstąpił do Związku Młodzieży Wiejskiej RP Wici (od 1948 r. Związek Młodzieży Polskiej), zaś od 1949 r. należał do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego będąc sekretarzem lokalnego koła. Był również: radnym Gromadzkiej Rady Narodowej w Pasztowej Woli (1969), członkiem Komisji Rolnictwa i Leśnictwa przy Powiatowej Radzie Narodowej w Starachowicach (lata 70-te), przewodniczącym Kolegium do Spraw Wykroczeń przy Urzędzie Gminy i Miasta Iłży, radnym Rady Gminy i Miasta Iłży (1994), a także sekretarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w Chwałowicach.

Jan Czarnecki5

Z uczniami na przechadzce po Chwałowicach.

Za działalność zawodową i społeczną otrzymał szereg odznaczeń, takich jak: Odznaka Zasłużony Pracownik Rolnictwa (1973), Złoty Krzyż Zasługi (1978), Medal Komisji Edukacji Narodowej (1979), Odznaka Zasłużonego Działacza Ruchu Spółdzielczego (1979), Medal 40-lecia Polski (1984), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1985), Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego (1989), Medal za Zasługi dla Miasta i Gminy Iłża (1994), Srebrny Medal za Zasługi dla Pożarnictwa (1995), Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa (1998). Poza nauką, pracą zawodową i działalnością społeczną od czasów gimnazjum pisze wiersze… ale o tym następnym razem…

Jan Czarnecki6

Odbiór jednego z odznaczeń.

Opracowano na podstawie: K. Kuc, Monografia Jana Czarneckiego - poety regionalnego, radiestety, emerytowanego nauczyciela, Iłża 2004. Fotografie pochodząc z kolekcji Pana J. Czarneckiego.

środa, 09 marca 2016
Adam Chamerski (1930 - 2013) i żeński chór szkolny w Szkole Rolniczej w Chwałowicach

chór

Adam Chamerski urodził się w 1930 r. w Rzeczniowie Kolonii. Ukończył Państwowe Ognisko Muzyczne w Siennie a następnie w 1955 r. średnią Szkołę Muzyczną w Kielcach. Wiedzę pedagogiczno-muzyczną nabywał w Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie. Przez 27 lat był muzykiem Filharmonii Kieleckiej jako pierwszy fagocista. Poza grą w Filharmonii pracował jako nauczyciel wychowania muzycznego w wielu szkołach w Kielcach (m.in. Liceum Pielęgniarstwa, Technikum Odzieżowo-Gospodarczym i Geologicznym) oraz w Zespole Szkół Rolniczych w Podzamczu Chęcińskim. W latach 1972-1974 był kierownikiem muzycznym Zespołu Pieśni i Tańca „Kielce”. Współpracował również z Zespołami Pieśni i Tańca w Lipsku i z Zespołem z Rzeczniowa pod kierownictwem Adama Bajona, zaś w 2000 r. rozpoczął pracę z Zespołem „Dąbrowianki”.

Adam Chamerski

chór1

W 1969 r. Adam Chamerski zorganizował w Szkole Rolniczej w Chwałowicach żeński chór szkolny, którego był dyrygentem. Chór zdobył I miejsce w Powiatowym Konkursie Pieśni Partyzanckiej (1970), a także dwukrotnie I miejsce w Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Artystycznych Szkół Rolniczych, w 1971 r. za program „W hołdzie poległym, z dedykacją potomnym, z myślą o Polsce”, zaś w 1972 r. za program „Niech na zawsze w pamięci zostanie”. W dniach 12-14 maja 1972 r. chór szkolny wziął udział w ogólnokrajowym Festiwalu Pieśni Partyzanckiej w Kraśniku. Za wysoki poziom artystyczny zespołu chóralnego Minister Rolnictwa w 1977 r. przyznał dyplom i nagrodę pieniężną w wysokości 50 tysięcy złotych.

chór2

Adam Chamerski skomponował wiele melodii do tekstów ludowych. Był współautorem (obok Stanisława Durleja) opracowania „Pieśni i Piosenki ludowe Kielecczyzny”. Za swoje osiągnięcia otrzymał wiele nagród i odznaczeń: Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki (1972), Srebrny Krzyż Zasługi (1973), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1980), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za całokształt pracy artystycznej w ruchu amatorskim (1989), Medal Pamiątkowy za zasługi dla Ruchu Ludowego im. W. Witosa (1992). Zmarł 17 maja 2013 r. w wieku 82 lat i został pochowany na Cmentarzu Starym w Kielcach.

chór3

Fotografie przedstawiające chór Zespołu Szkół Rolniczych w Chwałowicach pochodzą z kolekcji Pana J. Czarneckiego.

Opracowano na podstawie: J. Błaszczyk, M. Smaga, W. Smaga, 70 lat Szkoły Rolniczej w Chwałowicach, Chwałowice 1978, s. 57,http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/kielce/art/8647433,zmarl-adam-chamerski-zalozyciel-zespolu-kielce,id,t.html,http://www.maslow.info.pl/serwis/info/inne/5116-adam-chamerski-nie-yje-pogrzeb-we-wtorek.htmlhttp://www.rzeczniow.info/index.php?pname=118

poniedziałek, 01 lutego 2016
Stefan Wąs i Tadeusz Telatycki - Projektanci budynków Szkoły Rolniczej w Chwałowicach

budynek szkoły

Budynek szkoły rolniczej. Fot. z kolekcji Pana J. Czarneckiego

Budynki Szkoły Rolniczej w Chwałowicach zaprojektowane zostały w 1923 r. przez architektów: inż. Stefana Wąsa oraz inż. Tadeusza Telatyckiego.

budynek szkoły2

Budynek szkoły rolniczej. Fot. z kolekcji Pana J. Czarneckiego

Przy wyborze krakowskiego architekta Stefana Wąsa niewątpliwie znaczenie miał fakt, że opracował on rok wcześniej (1922 r.) projekt odbudowy kościoła św. Ducha w Iłży, a wcześniej w 1920 r. zaprojektował (wraz z Leonem Kruszewskim) kościół w Zemborzynie (gmina Tarłów, powiat opatowski). W tym samym roku, w którym przygotował projekt zabudowy szkolnej w Chwałowicach, Stefan Wąs wykonał dokumentację projektową, na podstawie której wybudowany został w Ostrowcu Świętokrzyskim budynek garbarni należący do Dawida i Jakuba Ledermanów.

akropol

Budynek mieszkalny, którego obecne pozostałości zwane są "akropolem". Fot. z kolekcji Pana J. Czarneckiego

Stefan Wąs był również autorem projektu kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Ciepielowie, którego budowę rozpoczęto w 1923 r. Wprawdzie w bardzo wielu opracowaniach – także współczesnych – podawane jest, że projekt był dziełem Stefana Szyllera, jednakże jak się podkreśla na stronie: [http://stefanszyller.pl/obiekty-niezrealizowane/] budowla ta wykonana została w stylu neobarokowym, jaki zaproponował właśnie Stefan Wąs. Z kolei warszawski architekt Stefan Szyller, na zlecenie proboszcza ks. Antoniego Długosza, sporządził w 1904 r. pierwszą neogotycką koncepcję murowanego kościoła, lecz jego projekt nie został nigdy urzeczywistniony.

budynki Wąsa

Budynki zaprojektowane przez Stefana Wąsa. Od lewej: dom czynszowy w Będzinie, garbarnia Ledermana w Ostrowcu Świętokrzyskim, kościoły w Zemborzynie i Ciepielowie

Do obiektów wzniesionych na podstawie planów Stefana Wąsa należy zaliczyć również dom czynszowy M. Jakubowicza przy ul. A. Potockiego 7 w Będzinie (1926 r.) oraz kaplicę cmentarną na ul. Cmentarnej w Zawierciu, która zaprojektowana została w stylu „formizmu” właściwego dla dwudziestolecia międzywojennego a ufundowana w 1934 r. przez Stanisława Holenderskiego.

kaplica cmentarna

Kaplica cmentarna w Zawierciu. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-U-8159

Stefan Wąs uczestniczył ponadto przy opracowaniu unikatowego obecnie dzieła zatytułowanego „Kościoły drewniane Galicji Zachodniej” stanowiącego inwentaryzację poświęconą zabytkom drewnianej architektury kościelnej na obszarze Małopolski znajdującej się wówczas pod zaborem austriackim. W latach 1913-1916 ukazały się trzy zeszyty pod redakcją Feliksa Kopery a przy współpracy Leonarda Lepszego, Franciszka Miączyńskiego, a także Stefana Wąsa jako autora zdjęć zinwentaryzowanych obiektów. Warto dodać, że był również laureatem konkursu na projekty nagrobków na mogiły pojedyncze i zbiorowe oraz uporządkowanie już istniejących cmentarzy, zorganizowanego w 1916 r. przez Towarzystwo Polska Sztuka Stosowana, Warsztaty Krakowskie, Muzeum Techniczno - Przemysłowe w Krakowie oraz Związek Towarzystw Ochrony Piękności Kraju.

budynek szkoły3

Budynek szkoły rolniczej. Fot. Ł. Smaga 18.04.2015

Tadeusz Telatycki zaprojektował natomiast „Dom Urzędniczy” przy ul. Żeromskiego w Kielcach. Obiekt ten został wzniesiony w celu zakwaterowania urzędników pochodzących z Galicji i Warszawy, którzy byli potrzebni do obsadzenia stanowisk w administracji utworzonego w 1919 r. województwa kieleckiego. 

dom urzędniczy

Dom Urzędniczy w Kielcach zaprojektowany przez Tadeusza Telatyckiego

Stefan Wąs i Tadeusz Telatycki współpracowali ze sobą nie tylko przy wykonaniu w 1923 r. projektu budynków Szkoły Rolniczej w Chwałowicach. Wspólnie zaprojektowali również w 1935 r. kamienicę przy ul. Orlej 26 w Sosnowcu. W tym samym roku w Sosnowcu powstał Związek Kierowników Budowy Zagłębia Dąbrowskiego, którego prezesem zarządu został inż. Tadeusz Telatycki, zaś skarbnikiem inż. Stefan Wąs. Zadaniem związku była obrona praw zawodowych kierowników budowy.

piątek, 01 stycznia 2016
Dwór w Prędocinie

Prędocin1

Front budynku dworskiego. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Drewniany dwór znajdujący się w miejscowości Prędocin-Kolonia w gminie Iłża został wzniesiony około 1870 roku przez ówczesnego dzierżawcę Mokijewskiego. Od początku XX wieku do 1939 roku jego właścicielem był Stanisław Herniczek herbu Kotwicz (1863-1944). Po zakończeniu II wojny światowej, majątek upaństwowiono i utworzony został PGR.

Prędocin2

Front budynku dworskiego. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Prędocin3

Elewacja wschodnia budynku dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Obiekt nawiązuje architektonicznie do willi w typie szwajcarskim, wznoszonych na terenie zaboru rosyjskiego oraz stylistycznie, głównie w zakresie dekoracji i detalu architektonicznego do rozwiązań stosowanych w architekturze drewnianej w Rosji tego okresu.

Prędocin4

Park na tyłach dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Prędocin5

Budynek dworu od strony parku. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Dekoracja snycerska i detal architektoniczny zachowały się niemal kompletnie. Budynek stanowi przykład oryginalnej architektury drewnianej w regionie radomskim. Odznacza się bogactwem form architektonicznych i wyjątkowym na tym terenie detalem snycerskim, naśladującym elementy architektury murowanej (profilowane gzymsy, fryz zdobiony rzeźbionymi wieloliśćmi, płaskorzeźbione pilastry i ozdobne obramienia otworów okiennych i drzwiowych z ozdobnymi naczółkami). Częściowo zachowała się też drewniana stolarka okienna i wewnętrzna stolarka drzwiowa, a także drewniana klatka schodowa.

Prędocin6

Drzwi wejściowe w elewacji wschodniej budynku. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Prędocin7

Bramka do parku na tyłach dworu. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Budynek dworski został wpisany do Rejestru Zabytków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod numerem 463 decyzją z dnia 6 maja 2014 r. Znajduje się on na terenie zabytkowego parku z XVIII wieku, wpisanego do Rejestru Zabytków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pod numerem 514 decyzją z dnia 4 grudnia 1957 r.

Prędocin8

Zabudowania gospodarcze. Fot. Ł. Smaga 27.10.2015

Opracowano na podstawie: http://mwkz.pl/archiwum-aktualnosci-lista/762-kolejny-zabytek-na-mazowszu, http://www.radompowiat.pl/875,rejestr-zabytkow.html

piątek, 11 grudnia 2015
Minione kuligi

kulig1

kulig2

kulig3

Obecna grudniowa aura ma niewiele wspólnego z zimową scenerią zapamiętaną sprzed lat. Zadając kłam zarzutom o rzekomym oszustwie poglądu o niebezpiecznym ocieplaniu się klimatu. Od XVII wieku do początku wieku XX bardzo popularną rozrywką magnaterii były kuligi, czyli rodzaj zabawy, polegającej na wycieczce zaprzęgami konnymi z przyczepionymi saniami w formie orszaku. Często towarzyszyły jej muzyka, śpiew oraz zabawa przy ognisku. W XX wieku kuligi upowszechniły się, szczególnie że zaprzęgi konne wyposażone w sanie przez wiele lat pozostawały typowym wiejskim środkiem transportu. Rozwijająca się od lat 80-tych mechanizacja wsi doprowadziła do zastąpienia koni traktorami a potem samochodami, zaś sani sankami połączonymi sznurkami lub linkami. Popularność tego typu rozrywki spadała i zachowała się głównie wśród młodzieży szkolnej. Zaprzęgi konne odeszły do przeszłości, może poza niektórymi rejonami południowymi kraju. Widoczna na zdjęciach pochodzących z lat 1969-85 frekwencja już raczej osiągalna nie będzie. Nie mówiąc już o koniach, tak ponoć uwielbianych w tej krainie zwierzętach, dla których nie w kuligach lecz w ponurych skaryszewskich targach udział pozostaje.

kulig4

kulig5

kulig6

kulig7

Zdjęcia pochodzą z kolekcji Pana J. Czarneckiego.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10